GIGAntyczne zmiany w polskiej fotowoltaice.

Czas czytania: 2 minuty

Fotowoltaika- GIGAntyczne zmiany

            Fotowoltaika jest najmłodszym ze źródeł OŹE notowanych przez Urząd Regulacji Energetyki. W zestawieniach przygotowywanych co kwartał przez tę instytucję, pojawia się dopiero w 2009 roku, czyli 4 lata po ukazaniu się pierwszego raportu dot. mocy zainstalowanej w odnawialnych źródłach energii. Dość już jednak o przeszłości –
1 października 2019 roku, czyli ponad 10 lat od opublikowania raportu URE, w którym po raz pierwszy ujęto instalacje wykorzystujące energię promieniowania słonecznego, liczba megawatów mocy zainstalowanej w Krajowym Systemie Energetycznym wynosiła 1000. Złośliwa osoba powie, że Niemcy mają ponad 40 000 Megawatów mocy zainstalowanej w tego typu instalacjach, ale nie liczba, a tempo wzrostu tej liczby jest istotą tego tekstu.

Polskie firmy stawiają na fotowoltaikę

            Do końca 2018 roku w Polsce przyłączonych do sieci było prawie 500 MW, a w maju 2019 roku już ponad 700 MW. Na początku października jest to aż 1 GW mocy zainstalowanej. Oznacza to, że w  trochę ponad rok inwestorzy na terenie naszego kraju podwoili liczbę, której osiągnięcie zajęło 9 lat. A to nie koniec, bo jak grzyby po deszczu, pojawiają się kolejne zapowiedzi inwestycji na wielką skalę. Duże koncerny decydują się na inwestycje właśnie w panele fotowoltaiczne. Są to min. ZE PAK i PKP PLK, które widzą w elektrowniach zasilanych promieniami słońca, receptę na zagospodarowanie terenów zdegradowanych przemysłem, bądź niemożliwych dotychczas do przynoszenia zysków jak np. obszary między torami kolejowymi dużych węzłów. Takie miejsca pozwalają na instalacje o mocy rzędu nawet kilkuset megawatów. 

          Fotowoltaika tanieje!  

Ceny paneli fotowoltaicznych systematycznie maleją, producenci co chwila zaskakują potencjalnych klientów nowinkami technologicznymi zwiększającymi efektywność pracy swoich produktów. Do powszechnej dystrybucji zaczynają trafiać panele o mocy znamionowej 400 W. Te 100 watów w skali instalacji o dotychczasowej mocy 1 MW złożonej z paneli 300-watowych pozwala albo na spore zmniejszenie zajmowanej powierzchni w przypadku gruntów dzierżawionych lub zwiększenie produkowanej energii bez konieczności rozbudowy instalacji, a jedynie wymianie paneli. Dodatkowo pojawiają się coraz to korzystniejsze zachęty i programy inwestycyjne zarówno rządowe jak i komercyjne.

            Może do naszych zachodnich sąsiadów nam jeszcze daleko, ale patrząc wstecz na ostatni rok i obserwując to co się dzieje dookoła, przyszłość polskiej fotowoltaiki widzę w jaskrawych barwach. I do tego też zachęcam tych którzy to czytają. Ladies and gentleman, future is now!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *